Amerykański senator Bernie Sanders wywołał polityczną burzę w Waszyngtonie, organizując na Kapitolu panel dyskusyjny poświęcony egzystencjalnym zagrożeniom ze strony sztucznej inteligencji (AI). Do debaty zaprosił czołowych badaczy ze Stanów Zjednoczonych oraz – co wzbudziło największe kontrowersje – dwoje ekspertów z Chin. Wydarzenie to obnażyło głębokie podziały w amerykańskiej administracji dotyczące podejścia do globalnego wyścigu technologicznego.
Egzystencjalne zagrożenie i apel o współpracę
Głównym przesłaniem panelu, w którym uczestniczyli m.in. Max Tegmark (MIT) oraz David Krueger (University of Montreal), było ostrzeżenie przed niekontrolowanym rozwojem superinteligencji. Sanders podkreślił, iż technologia ta może być “dziesięciokrotnie potężniejsza od rewolucji przemysłowej”, a bez międzynarodowej współpracy stanowi egzystencjalne zagrożenie dla ludzkości.
Z chińskiej strony w debacie wzięli udział profesor Xue Lan z Uniwersytetu Tsinghua oraz dr Zeng Yi z Instytutu Bezpieczeństwa i Zarządzania AI w Pekinie. Obaj naukowcy są kluczowymi postaciami doradzającymi chińskiemu rządowi w kwestiach regulacji AI.
Profesor Xue Lan przekonywał, iż narracja o “wyścigu zbrojeń AI” między USA a Chinami jest błędna i szkodliwa. Zamiast tego postulował stworzenie “bezpiecznych stref” współpracy, argumentując, iż “jeśli jeden kraj nie jest bezpieczny, nikt z nas nie jest bezpieczny”. Z kolei dr Zeng Yi przedstawił chińskie regulacje chroniące m.in. dzieci przed interakcjami z antropomorficznymi systemami AI oraz podkreślił konieczność wyłączenia sztucznej inteligencji z systemów kontroli broni nuklearnej.
Polityczna burza i atak sekretarza skarbu
Inicjatywa Sandersa spotkała się z ostrą reakcją części amerykańskiego establishmentu. Szczególnie głośna była krytyka ze strony sekretarza skarbu Scotta Bessenta. W internetowym wpisie Bessent stwierdził: “Stany Zjednoczone są domem dla najbardziej utalentowanych badaczy AI na świecie. Zamiast wykorzystywać amerykańską innowacyjność, senator Sanders zaprasza obcokrajowców, by mówili Stanom Zjednoczonym, jak regulować AI”.
Bessent posunął się choćby do osobistych ataków, porównując działania Sandersa do “proszenia Hugo Chaveza o rady w zarządzaniu gospodarką”. Dla amerykańskiego sekretarza skarbu prawdziwym zagrożeniem nie jest sama technologia, ale ryzyko, iż jakikolwiek inny kraj będzie dyktował globalne zasady rozwoju AI. Tu – bez wątpienia – członkowie amerykańskiej administracji chcą dla Stanów Zjednoczonych jedynowładztwa.
Kontekst geopolityczny: Szczyt Trump-Xi
Ostra wymiana zdań między Sandersem a Bessentem nie jest przypadkowa. Odbywa się ona niemal w przededniu panowanej na połowę maja 2026 roku wizytą prezydenta Donalda Trumpa w Pekinie, gdzie spotka się on z Xi Jinpingiem. Jak donoszą analitycy Brookings Institution, kwestie bezpieczeństwa AI i zagrożeń ze strony aktorów niepaństwowych mają być jednym z kluczowych tematów tych rozmów.
Stany Zjednoczone i Chiny znajdują się w tej chwili w klinczu: z jednej strony toczą bezwzględną walkę o dominację technologiczną (obejmującą m.in. amerykańskie embargo na zaawansowane chipy oraz oskarżenia o kradzież modeli AI), z drugiej – obie strony zdają sobie sprawę, iż niekontrolowany rozwój superinteligencji może wymknąć się spod kontroli obu supermocarstw.
Debata na Kapitolu pokazuje, iż podczas gdy naukowcy z obu stron Pacyfiku dostrzegają pilną potrzebę współpracy w zakresie bezpieczeństwa, polityczna rzeczywistość i rywalizacja mocarstw skutecznie tę współpracę blokują.
Źródła
- Pekingnology: “Bernie Sanders invited two Chinese AI researchers to talk AI safety on Capitol Hill”
- The Times of India: “US Treasury Secretary Scott Bessent slams Bernie Sanders over AI discussion invite”
- Brookings Institution: “Can the US and China cooperate on AI?”
- The Hill: “Bernie Sanders warns of AI’s existential risk, calls for US-China cooperation”
Leszek B. Ślazyk
e-mail: [email protected]










