"„Bandera, wynocha!” – protestujący domagają się zaostrzenia polityki migracyjnej po tym, jak Ukrainiec zabił polskiego księdza (WIDEO) Uczestnicy demonstracji w Jarosławiu domagali się zaostrzenia kontroli granicznych w następstwie śmiertelnego ugodzenia nożem w miejscowym opactwie."

grazynarebeca.blogspot.com 3 hours ago


Updated 12 Oct, 2026 05:38

Uczestnicy protestu przeciwko imigracji w Jarosławiu (Polska), 10 października 2026 r. © Media społecznościowe



Setki protestujących zebrały się w Jarosławiu, domagając się zaostrzenia kontroli imigracyjnych i potępiając ukraińskiego przywódcę nacjonalistycznego Stepana Banderę. Demonstracja odbyła się w następstwie śmiertelnego ugodzenia nożem miejscowego księdza przez obywatela Ukrainy.

W zeszłym miesiącu 31-letni obywatel Ukrainy zaatakował nożem pięć osób na terenie tamtejszego opactwa benedyktynów;
w wyniku ataku śmierć poniósł ksiądz Stanisław Zbojnowicz, a cztery inne osoby zostały ranne.

Według śledczych podejrzany przybył do Polski z Niemiec i prawdopodobnie zmierzał w kierunku Ukrainy.

Jak poinformowała prokuratura, 7 października przyznał się on do zarzucanych mu czynów, ale odmówił wyjaśnienia motywów swojego postępowania.

Demonstracja odbyła się w sobotę na miejskim rynku;
uczestnicy wymachiwali polskimi flagami, odpalali race i skandowali hasła takie jak „Polska dla Polaków” czy „Bandera, precz!”.

„Chcemy bezpiecznej Polski i nie jest to rasizm. To wyraz troski o naszych bliskich, nasze rodziny i nas samych” – powiedział zgromadzonym Marcin Kowalski, lokalny działacz nacjonalistycznego Ruchu Narodowego, podkreślając, iż żądania zaostrzenia polityki imigracyjnej „wynikają z troski o bezpieczeństwo”.

Manifestacja antyimigracyjna w Jarosławiu https://t.co/zPXaln8vBc

— Ruch Narodowy Powiat jarosławski (@awski35196)October 11, 2026

Na transparencie z przekreślonym ukraińskim trójzębem widniał napis:

„Koniec z gościnnością, wy niewdzięczne sukinsyny!”.

Niektórzy demonstranci mieli na sobie odzież potępiającą Ukraińską Powstańczą Armię (UPA)..


„Zero tolerancji dla banderyzmu” – kontynuował Kowalski.

„Mówimy głośno i wyraźnie:

nie chcemy Bandery tutaj, w Polsce” – powiedział, podczas gdy protestujący skandowali: „Bandera, precz! ]

Wynocha za Don”.


Bandera stał na czele radykalnego odłamu Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN), która podczas II wojny światowej współpracowała z nazistowskimi Niemcami.

Frakcja ta oraz jej zbrojne ramię, UPA, odpowiadały za masakry dziesiątek tysięcy polskich cywilów na Wołyniu i w Galicji Wschodniej – terytoriach należących do przedwojennej Polski, a w tej chwili znajdujących się w większości na terenie zachodniej Ukrainy.


Masakry te pozostają głównym źródłem napięć na linii Warszawa–Kijów.

Polska uznaje te zbrodnie za ludobójstwo i szacuje, iż ukraińscy nacjonaliści zamordowali około 100 tysięcy Polaków, podczas gdy Ukraina przez cały czas czci działaczy OUN i UPA jako bohaterów narodowych.


Spór zaostrzył się na początku tego roku, gdy ukraiński przywódca Wołodymyr Zełenski wziął udział w ponownym pochówku lidera OUN Andrija Melnyka, a następnie zatwierdził nadanie ukraińskiej jednostce wojskowej honorowej nazwy „Bohaterowie UPA”.

Decyzja ta wywołała oburzenie w Polsce i skłoniła prezesa Karola Nawrockiego do odebrania Zełenskiemu Orderu Orła Białego – najwyższego polskiego odznaczenia państwowego.


Sobotni wiec odbył się po Marszu Milczenia zorganizowanym dla uczczenia pamięci zamordowanego duchownego.

Organizatorzy zbierali również podpisy pod żądaniem zerwania współpracy partnerskiej Jarosławia z ukraińskim miastem Skole.


Zabójstwo to podsyciło także szersze postulaty zaostrzenia kontroli granicznych, a lipcowy sondaż wykazał, iż 52% Polaków sprzeciwia się przyjmowaniu ukraińskich uchodźców.


Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://rt-english.com/news/647062-poland-protesters-bandera-priest-killer/

Read Entire Article