B.Ratter: Prowokacją jest stawianie pomników "ku chwale dywizji SS-Hałyczyna" we Lwowie
B.Ratter: Prowokacją jest stawianie pomników „ku chwale dywizji SS-Hałyczyna" we Lwowie
data:15 października 2026 Redaktor: Redakcja
Ta niespotykana ingerencja ambasadora Ukrainy w wewnętrzne sprawy Polski, kwalifikuje się do uznania Pana za „persona non grata” w Polsce

Socjotechnikę Ukraińcy opanowali do perfekcji- ta opinia Szymona Wiesenthala aktualna. Chcą we Wrocławiu porządkować groby Polaków, ponieważ „historię trzeba poznawać i szanować pamięć ofiar”- tylko dlaczego nie na Ukrainie, gdzie czekają setki tysięcy dołów śmierci ze szczątkami okrutnie zamordowanych Polaków! Historia ta jest doskonale znana zarówno Polakom –ofiarom jak i nacjonalistom ukraińskim –katom. Polacy od lat dopominają się o ekshumację i godny pochówek. Jako chrześcijanie szanujemy od wieków pamięć zmarłych ale pomoc mniejszości ukraińskiej bardzo przyda się w odszukaniu i uporządkowaniu tysięcy dołów śmierci na Ukrainie, gdzie rodzice, wujowie, dziadkowie, wrzucili porąbane lub spopielone szczątki zamordowanych Polaków. Przybywający do nas młodzi z Ukrainy na studia, mogą zwrócić się do rodzin i sąsiadów o poszukiwania, bo zgodnie ze zdaniem redakcji Nowin Wschodnich, „narodowość uczestników nie może stanowić przeszkody i Ukraińcy i Polacy ponad podziałami mogą wspólnie uszanować pamięć ofiar”. A sami młodzi Ukraińcy jeżdżąc w odwiedziny do rodziny mogą tę szczytną misję kontynuować. Miejsca śmierci Polaków to około 4000 miejscowości, w niektórych z nich jest od kilku do kilkudziesięciu dołów śmierci, ponieważ w wielu miejscowościach jest nim każdy dom ze spaloną rodziną czy każda studnia, to której wrzucono członków rodziny, żywych, okaleczonych bądź martwych.
Brak szacunku dla pamięci ofiar i potępienia zbrodniczej OUN UPA trwa, a więc i nienawiść do Polaków i polskości. Stosowane są te same metody kneblowania prawdy od 1991 roku co przegłosowane 8 października w Sejmie na życzenie krypto-polaków.
Przykładem tego typu działań była próba storpedowania konferencji naukowej w Przemyślu w 2005 roku. Interweniował ambasador Ukrainy i... minister kultury RP Waldemar Dąbrowski! Oczywiście udział miała Gazeta Wyborcza! Jeden z listów protestujących przeciw skandalicznemu zachowaniu ambasadora i mniejszości ukraińskiej z Piotrem Tymą na czele, wysłany do ambasadora Ukrainy lhora Charczenko:
„Towarzystwo Pamięci Narodowej im. Pierwszego Marszalka Polski Józefa Piłsudskiego w Krakowie, działając zgodnie z art. 1 ust. 3 Ustawy Prawo o Stowarzyszeniach z 7 IV 1989 (Dz.U. Nr 20, poz. 104)- protestuje kategorycznie przeciwko wypowiedziom i pogróżkom, wyrażonym przez Pana w związku z uroczystościami, jakie odbyły się w Przemyślu dla upamiętnienia rocznicy masowych mordów i rzezi ludności Kresów południowo-wschodnich RP w latach II wojny światowej, to jest ludobójstwa dokonanego na Polakach przez faszystowskie nacjonalistyczne ukraińskie ugrupowania spod znaku OUN- UPA.
Ta niespotykana ingerencja ambasadora Ukrainy w wewnętrzne sprawy Polski, kwalifikuje się do uznania Pana za „persona non grata” w Polsce! Pańska postawa i wypowiedzi jątrzą między ludźmi i burzą dopiero co nawiązany dialog polsko-ukraiński.
Protestujemy, gdyż skandalem jest fałszowanie historii i ochranianie nacjonalistycznych formacji OUN-UPA, znanych powszechnie jako ludobójcze i przestępcze.
Protestujemy, bo prowokacją jest stawianie pomników „ku chwale dywizji SS-Hałyczyna" we Lwowie, czy nadawanie ulicom nazw „Dywizji SS-Halyczyna" w Tarnopolu! To chyba jedyna w Europie ulica z faszystowską symboliką „SS" w nazwie!
Formację tę Międzynarodowy Trybunał Wojskowy w Norymberdze w 1946 roku uznał za organizację przestępczą, obok NSDAP, SS i gestapo. Dywizję „SS-Galizien” utworzono na wyraźną prośbę ukraińskich nacjonalistów, była w kolejności czternastą esesmańską dywizją w gronie tych „najsławniejszych”: Leibstandarte Adolf Hitler-SS, Totenkopf-SS, Das Reich-SS itd. Była jeszcze łotewska SS-Lettland jako piętnasta w kolejności.
Protestujemy, gdyż wyjątkową prowokacją wobec Polaków jest pomnik Stepana Bandery we Lwowie, czy pomnik kata wołyńskich Polaków Kłyma Sawura w Równem. Bandera skazany w Polsce na karę śmierci zamienioną na dożywocie za zamordowanie w 1934 roku polskiego ministra Bronisława Pierackiego, po opuszczeniu więzienia, mordował bestialsko Polaków, a także i Ukraińców, gdy ci chcieli Polakom pomagać. Sam został zamordowany w mrocznych okolicznościach przez swoich pobratymców w październiku 1959 roku w Monachium, gdzie ukrywał się pod przybranym nazwiskiem „Stefan Popiel”.
Kopie niniejszego pisma-protestu otrzymują: MSZ, MON, Ministerstwo Kultury, związki kombatanckie, organizacje patriotyczno-niepodległościowe i kresowe, a także środki przekazu celem publikacji.
Mgr Jerzy Korzeń,
Prezes Zarządu Głównego














