Atak nożem we Wrocławiu. Spór Czarnka z MSWiA o deportacje

dzienniknarodowy.pl 5 hours ago
Zdjęcie: Atak nożem we Wrocławiu. Spór Czarnka z MSWiA o deportacje


Obywatel Ukrainy podejrzewany o zaatakowanie kobiety nożem we Wrocławiu został zatrzymany bezpośrednio po zdarzeniu. Przemysław Czarnek zarzucił rządzącym blokowanie projektu ułatwiającego deportację cudzoziemców łamiących prawo, a rzeczniczka MSWiA odpowiedziała, wskazując na szybką reakcję policji. Bezpieczeństwo Polaków wymaga jednak zarówno sprawnego działania służb, jak i jasnych reguł pobytu cudzoziemców.

Podejrzany zatrzymany po zdarzeniu

We Wrocławiu doszło do ataku nożem na kobietę. Jak podała Gazeta.pl, podejrzewany o ten czyn obywatel Ukrainy został zatrzymany bezpośrednio po zdarzeniu. Informację o zatrzymaniu przekazała rzeczniczka Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji Karolina Gałecka.

Na tym etapie sprawy trzeba zachować precyzję. O winie mężczyzny zdecyduje sąd, a nie politycy ani media. Jego obywatelstwo jest istotne w sporze dotyczącym przepisów o pobycie i deportacji, ale nie może być podstawą do obciążania odpowiedzialnością całej społeczności ukraińskiej. Państwo ma ścigać konkretnego sprawcę i chronić konkretną ofiarę.

Czarnek wskazuje na projekt ustawy

Wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości Przemysław Czarnek połączył wrocławskie zdarzenie z debatą nad swoim projektem ustawy. Napisał, iż Donald Tusk i Włodzimierz Czarzasty trzymają projekt w sejmowej zamrażarce. Według polityka jego uchwalenie pozwoliłoby skutecznie deportować osoby, które nie przestrzegają prawa.

Czarnek przedstawił projekt w połowie kwietnia. Sam fakt jego złożenia nie rozstrzyga jeszcze, czy wszystkie proponowane rozwiązania są zgodne z konstytucją, zobowiązaniami międzynarodowymi i zasadą proporcjonalności. Rządzący mają jednak obowiązek poddać go jawnej debacie. Odkładanie trudnych ustaw bez merytorycznej odpowiedzi jest wygodne dla władzy, ale nie buduje zaufania obywateli.

Szybka policja nie zamyka debaty

Gałecka odpowiedziała Czarnkowi słowami: „Pan sobie żarty robi?”, po czym podkreśliła, iż podejrzany został zatrzymany natychmiast. To istotny fakt i funkcjonariuszom należy się uznanie za sprawną interwencję. Rzeczniczka odpowiedziała jednak na pytanie o reakcję policji, podczas gdy Czarnek stawiał problem dalszych konsekwencji prawnych wobec cudzoziemca skazanego za naruszenie prawa.

Zatrzymanie, proces, kara i ewentualna deportacja są odrębnymi etapami. Nie wolno ich mieszać. Deportacja nie może zastępować odpowiedzialności karnej za poważne przestępstwo, bo oznaczałoby to przerzucenie problemu poza granice Polski zamiast wymierzenia sprawiedliwości. Po odbyciu kary państwo powinno jednak mieć skuteczne instrumenty, by ocenić, czy dalszy pobyt skazanego cudzoziemca zagraża bezpieczeństwu publicznemu.

Państwo ma obowiązek chronić obywateli

Spór nie powinien kończyć się na wymianie uszczypliwości w mediach społecznościowych. Polacy mają prawo wiedzieć, jakie przepisy obowiązują wobec cudzoziemców skazanych za przestępstwa, ile trwa procedura i kto odpowiada za jej wykonanie. Potrzebna jest kontrola sądowa, poszanowanie praw człowieka oraz pierwszeństwo bezpieczeństwa mieszkańców Polski.

Narodowość podejrzanego nie jest wyrokiem na naród. Tak samo pochodzenie nie może być tarczą przed odpowiedzialnością. Dojrzałe państwo potrafi utrzymać obie te zasady naraz i nie zastępuje prawa politycznym widowiskiem.

Źródło: Gazeta.pl Wiadomości

Read Entire Article