Architekci pola walki

polska-zbrojna.pl 3 hours ago

Obchodzony 16 kwietnia Dzień Sapera to święto formacji, która stała się filarem nowoczesnej obrony. Gen. bryg. Mariusz Ochalski, szef Zarządu Inżynierii Wojskowej, zastępca inspektora rodzajów wojsk Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych, wskazuje, iż dzięki programowi „Tarcza Wschód” oraz odejściu od konwencji ottawskiej polscy saperzy zyskują strategiczne znaczenie.

Żyjemy w dynamicznej rzeczywistości geopolitycznej i militarnej. Na naszych oczach zmieniają się standardy uzbrojenia, sposoby prowadzenia wojny. Jakie jest w tym wszystkim miejsce wojsk inżynieryjnych?

Gen. bryg. Mariusz Ochalski: Wojna rosyjsko-ukraińska, która jest dla nas źródłem doświadczeń i wiedzy, potwierdziła w sposób jednoznaczny, iż wojska inżynieryjne przestały być elementem drugoplanowym, realizującym zadania wyłącznie „w tle” działań bojowych. w tej chwili są one jednym z kluczowych czynników decydujących o zdolności wojsk do prowadzenia operacji, utrzymania manewru, budowy obrony i przetrwania na polu walki, które uległo radykalnej transformacji pod wpływem masowego użycia artylerii, bezzałogowych statków powietrznych oraz zaawansowanych środków rozpoznania i rażenia.

Saperzy działają w warunkach ciągłego zagrożenia ogniem precyzyjnym, rozpoznaniem z powietrza oraz ponownym minowaniem terenu. Jednocześnie to od sprawnego działania wojsk inżynieryjnych zależy możliwość utrzymania dróg podejścia, wykonywania przejść w rozbudowanych zaporach inżynieryjnych, organizacji przepraw, odbudowy infrastruktury krytycznej oraz zapewnienia przeżywalności wojsk własnych, zarówno na pierwszej linii, jak i w głębi ugrupowania. W praktyce oznacza to, iż inżynieria wojskowa stała się jednym z głównych „architektów” pola walki, kształtując teren w sposób sprzyjający własnym wojskom i ograniczający swobodę przeciwnika.

Dzisiejszy saper to żołnierz walczący na pierwszej linii, operator nowoczesnych technologii i najważniejszy uczestnik operacji połączonych – żołnierz, bez którego nie da się wygrać wojny XXI wieku.

A więc do „łask” wróciła wojna okopowa?

Tak, ale w nowym wymiarze. Analizy prowadzone w Siłach Zbrojnych Ukrainy oraz w ośrodkach doktrynalnych NATO potwierdzają renesans fortyfikacji polowej, jednak w zupełnie nowej formie. Współczesna wojna okopowa nie polega jedynie na wykonywaniu rowów strzeleckich, ale na budowie wielowarstwowych, zamkniętych i zamaskowanych systemów obronnych odpornych na ostrzał artyleryjski oraz ataki dronów FPV (First Person View).

Schrony prefabrykowane, ciągi komunikacyjne osłaniane przed bezzałogowymi statkami powietrznymi, zapory antydronowe oraz cele pozorne stały się standardem. Saperzy odpowiadają nie tylko za ich budowę w sposób umożliwiający integrację zapór inżynieryjnych z systemem ognia, ale także stwarzają warunki do zintegrowania z innymi warstwami ochrony antydronowej, co w praktyce decyduje o skuteczności obrony.

Wojna w Ukrainie pokazała też skalę i efektywność stosowania głębokich, wielowarstwowych pól minowych, uzupełnianych zaporami terenowymi, wodnymi i fortyfikacyjnymi. Minowanie – zarówno manualne, jak i zdalne – stało się narzędziem natychmiastowego reagowania na zmiany sytuacji taktycznej. Jednocześnie powszechność ponownego minowania, w tym przy wykorzystaniu dronów oraz różnorodność środków minerskozaporowych wymusiły rozwój zdolności usuwania improwizowanych ładunków wybuchowych i rozpoznania inżynieryjnego. Czerpiemy z doświadczeń ukraińskich. Znalazły one bezpośrednie odzwierciedlenie w kierunkach rozwoju naszych wojsk inżynieryjnych.

Polska wystąpiła z konwencji ottawskiej. Co to zmienia dla wojsk inżynieryjnych?

Zmiana jest fundamentalna. Zniesienie ograniczeń prawnych przywraca możliwość użycia, produkcji i magazynowania min przeciwpiechotnych, co przekłada się na ich ponowne włączenie do planowania operacyjnego. W praktyce oznacza to, iż wracamy na powrót do klasycznych rozwiązań w zakresie kształtowania pola walki poprzez ograniczanie swobody manewru przeciwnika. Odtwarzamy zdolności związane z zakładaniem pól minowych i budową zapór opartych o miny, co przywraca pełne spektrum działań w obszarze counter-mobility czyli związanych z ograniczeniem swobody manewru przeciwnika.

Jednocześnie rośnie znaczenie komponentu inżynieryjnego w strukturze Wojska Polskiego, ponieważ zapory minowe ponownie staną się integralnym elementem obrony warstwowej, ściśle powiązanym z systemami ognia i rozpoznania. To oznacza również konieczność dostosowania do tych zmian doktryn i programu szkolenia oraz rozwijanie nowych kompetencji, szczególnie w zakresie stosowania nowoczesnych min wyposażonych w mechanizmy samolikwidacji oraz systemów zdalnego minowania. Równolegle planowana jest odbudowa potencjału produkcyjnego i zapasów, a także rozwój środków umożliwiających szybkie tworzenie zapór na dużą skalę, w tym w ramach programów wzmacniania wschodniej granicy.

W efekcie mamy do czynienia nie tylko ze zmianą prawną, ale z odbudową zdolności operacyjnej o znaczeniu strategicznym. Wojska inżynieryjne zyskują ponownie status jednego z kluczowych elementów systemu walki, odpowiedzialnego za kształtowanie środowiska operacyjnego i ograniczanie swobody działania przeciwnika.


Gen. bryg. Mariusz Ochalski, szef Zarządu Inżynierii Wojskowej, zastępca inspektora rodzajów wojsk Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych.

Tarcza Wschód – czy to największe w tej chwili wyzwanie dla wojsk inżynieryjnych?

Z całą pewnością. w tej chwili jest to najbardziej widoczna i wymagająca działalność saperów. Ze względu na skalę i złożoność realizacji przedsięwzięcia, należy uznać, iż od 1945 roku wojska inżynieryjne nie realizowały tak wielowarstwowego systemu umocnień i zapór powiązanego z rozbudową infrastruktury logistycznej i obronnej. Ma ona docelowo zabezpieczyć pas o długości blisko 700 km wzdłuż granicy państwowej z Federacją Rosyjską oraz Białorusią.

Istotnym elementem są również budowane składy materiałowe do gromadzenia materiałów fortyfikacyjnych w pasie przygranicznym. Docelowo rozbudowa będzie rozszerzana o system ukryć i punktów oporu. Ponadto implementujemy systemy wykrywania i monitoringu oraz ochrony antydronowej. Wszystko to idzie w parze ze zmianami prawnymi, które umożliwią wykorzystanie pasa granicznego, wód, dróg i obszarów leśnych.

Jak ten system fortyfikacji zmieni bezpieczeństwo wschodniej granicy? Jak zmieni się też działanie wojska w tym miejscu?

Pas przygraniczny zostanie docelowo przekształcony w strefę stałej, wielowarstwowej obrony militarnej. Żołnierze będą działali w przygotowanym, ufortyfikowanym terenie, który zwiększy ich przewagę, pozwalając wykrywać zagrożenia wcześniej, reagować szybciej i skuteczniej, a potencjalne wrogie działania – zwłaszcza dronowe i hybrydowe – będą trudniejsze do przeprowadzenia.

Zaznaczę, iż kluczowa w tym przypadku jest kooperacja z naszymi sojusznikami z państw bałtyckich. Nasz program „Tarcza Wschód” oraz „Baltic Defence Line” – BDL [wspólna inicjatywa Estonii, Łotwy i Litwy, rozpoczęta w 2024 roku, mająca na celu wzmocnienie wschodniej granicy z Rosją i Białorusią – przyp. red.] mają stanowić spójny, regionalny system odstraszania i ochrony wschodniej granicy Unii Europejskiej i flanki NATO. Na poziomie UE zostały uznane za projekty o znaczeniu strategicznym. Oba projekty są komplementarne zarówno w zakresie geograficznym (ciągłość przestrzenna), jak i funkcjonalnym (zapewnienie mobilności wojsk sojuszniczych, ograniczenie mobilności potencjalnego przeciwnika oraz zwiększenie zdolności przetrwania).

Na jakim etapie jest w tej chwili realizacja programu i kiedy Tarcza Wschód będzie w pełni działać?

Do końca 2025 roku nasze siły zbrojne zabezpieczyły inżynieryjnie ponad 60 km granicy, w tym na 10 km postawiliśmy tzw. zabudowę linearną [LRI – linearna rozbudowa inżynieryjna], a więc zapory przeciwczołgowe, okopy, stanowiska strzeleckie, schrony znacząco zwiększające możliwość obrony na tych odcinkach. Wybudowanych zostało też 13 składów materiałowych, które pozwoliły zgromadzić prefabrykaty na kolejne odcinki LRI.

W tym roku w planach jest zabezpieczenie kolejnych 200 km granicy, w tym kolejnych 20 km zabudowy linearnej. W ten sposób do końca roku w sumie zabezpieczone będzie 260 km granicy, czyli blisko 40% całego pasa granicznego z Rosją i Białorusią. Realizacja programu równolegle obejmuje intensywny proces pozyskiwania gruntów pozostających w zasobach Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa, Lasów Państwowych oraz zakupów od prywatnych właścicieli, głównie w województwach warmińsko mazurskim i podlaskim.

Podsumowując, w tym roku zostaną znacząco przyspieszone prace inżynieryjne i pozyskiwanie gruntów, co powinno przełożyć się na wielokrotnie większy od dotychczasowego odcinek granicy objęty zabezpieczeniami. Ostateczny termin pełnej gotowości zależy od wielu czynników, mogę zapewnić jednak, iż wojska inżynieryjne zrealizują powierzone zadania najszybciej, jak to jest możliwe.

Jaki jest generalnie kierunek rozwoju wojsk inżynieryjnych w najbliższych latach?

Zasadniczym zadaniem dla nas jest modernizacja techniczna, a jednym z kluczowych jej aspektów – rozwój automatyzacji oraz systemów zdalnego sterowania. Tradycyjna, ręczna obsługa sprzętu, stopniowo ustępuje miejsca rozwiązaniom bardziej zaawansowanym technologicznie, co ogranicza ryzyko błędów ludzkich i zmniejsza narażenie żołnierzy na zagrożenia, a także potęguje efektywność realizacji zadań inżynieryjnych.

Chodzi też o skrócenie czasu realizacji typowych zadań saperów, czyli np. pododdziałów mostowych. Dziś dzięki nowoczesnym systemom wsparcia oraz lepszym parametrom technicznym sprzętu możliwe jest znacznie szybsze wykonywanie prac, takich jak budowa przepraw, przygotowanie zapór czy budowa fortyfikacji. Współczesne pole walki wymaga dużej dynamiki działania, a tempo realizacji zadań często decyduje o powodzeniu operacji.

W zakresie mobilności najważniejsze znaczenie mają nowoczesne środki przeprawowe, takie jak parki pontonowe PFM F3 oraz mosty towarzyszące MS-20 Daglezja, które umożliwiają sprawne pokonywanie przeszkód terenowych.

Z kolei systemy minowania narzutowego, które rozwijamy, takie jak Baobab-K, oraz środki rażenia, jak system kierowania min przeciwpancernych Jarzębina-K, mają skutecznie ograniczać swobodę manewru przeciwnika.

Bardzo istotną rolę odgrywają też nowoczesne zestawy do mechanizacji prac inżynieryjnych, takie jak Kosodrzewina oraz systemy szybkiej budowy infrastruktury wojskowej. Pozyskujemy maszyny UBM [Ultimate Building Machine, czyli zestaw urządzeń do wytwarzania gotowych stalowych elementów budynków – przyp. red.] m.in. do budowy „Tarczy Wschód”. System ten umożliwia błyskawiczną budowę obiektów o charakterze obronnym, magazynowym i logistycznym, w czasie liczonym w dniach, a nie miesiącach.

Podsumowując, modernizacja techniczna, na którą stawiamy, jest priorytetowym kierunkiem rozwoju wojsk inżynieryjnych. Dzięki niej zwiększamy mobilność, efektywność i bezpieczeństwo działań. Dostosowujemy nasze siły inżynieryjne do wymagań współczesnego pola walki.

REKLAMA

Marcin Moneta
Read Entire Article