Ambasador Ukrainy: Bandera zasługuje na szacunek. Polska pamięć nie podlega targom

dzienniknarodowy.pl 2 hours ago
Zdjęcie: Ambasador Ukrainy: Bandera zasługuje na szacunek. Polska pamięć nie podlega targom


Ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar stwierdził, iż Stepan Bandera zasługuje na szacunek jako jeden z ukraińskich bohaterów. Mówił też o zbrodniach UPA, ekshumacjach i dialogu historyków. Z polskiej perspektywy sprawa jest jasna: pojednanie wymaga prawdy, godnego pochówku ofiar i odrzucenia kultu ludzi oraz formacji odpowiedzialnych za ludobójstwo.

Słowa, których Polska nie może przemilczeć

Jak relacjonuje Newsmax Polska, ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar uznał Stepana Banderę za jednego z bohaterów Ukrainy, który zasługuje na szacunek. Dyplomata mówił zarazem o potrzebie rozmowy na temat zbrodni UPA na Polakach, współpracy historyków, ekshumacjach po obu stronach granicy i uczczeniu pamięci ofiar.

Ta druga część wypowiedzi wskazuje adekwatny kierunek. Problem polega na tym, iż nie da się budować pojednania, zachowując jednocześnie szacunek dla symbolu organizacji obciążonej odpowiedzialnością za ludobójstwo. Polska nie może zgodzić się na dyplomatyczny kompromis, w którym pamięć o ofiarach zostaje postawiona obok honorowania politycznego patrona OUN-B.

Nie chodzi o wrogość wobec Ukraińców. Chodzi o odpowiedzialność państw, instytucji i elit kształtujących pamięć historyczną. Ukraiński naród ma prawo do własnej tradycji niepodległościowej. Polska ma równie mocne prawo powiedzieć, iż Stepan Bandera nie może być przedstawiany jako postać godna szacunku bez uwzględnienia ideologii oraz czynów formacji działających pod znakiem jego obozu.

Bandera, OUN-B i odpowiedzialność za ludobójstwo

Biogram opublikowany przez Instytut Pamięci Narodowej opisuje Banderę jako ukraińskiego polityka skrajnie nacjonalistycznego i zwolennika działalności terrorystycznej. IPN wskazuje, iż współtworzona i kierowana przez niego frakcja OUN-B odpowiada za ludobójstwo polskiej ludności cywilnej na Wołyniu oraz w województwach lwowskim, stanisławowskim i tarnopolskim. Instytut podaje łączną liczbę ponad 100 tysięcy ofiar.

To nie jest spór o odmienną wrażliwość albo dobór pomników. Mówimy o masowym mordowaniu cywilów z powodu ich polskiej narodowości. Państwo polskie potwierdziło wagę tej prawdy ustawą z 4 czerwca 2025 roku, ustanawiając 11 lipca Narodowym Dniem Pamięci o Polakach, Ofiarach Ludobójstwa dokonanego przez OUN i UPA na ziemiach wschodnich II Rzeczypospolitej Polskiej.

Bodnar już wcześniej przedstawiał bardziej złożone stanowisko. W lutym 2026 roku w Polsat News mówił, iż na Ukrainie nie ma jednego poglądu na Banderę. Przyznał wtedy, iż zbrodnie ukraińskich nacjonalistów na Polakach są ciemną kartą ukraińskiej historii, a zarazem wskazywał na polskie zbrodnie na ludności ukraińskiej, w tym Sahryń. Badanie każdego przestępstwa i godny pochówek każdej ofiary są konieczne. Nie wolno jednak używać innych tragicznych wydarzeń do rozmywania odpowiedzialności OUN-B i UPA.

Ekshumacje muszą prowadzić do prawdy

Wspólne prace poszukiwawcze i ekshumacyjne mają znaczenie podstawowe. Rodziny ofiar czekają na odnalezienie szczątków bliskich, identyfikację i chrześcijański pochówek. To elementarna powinność wobec zamordowanych, a nie karta przetargowa w bieżącej polityce.

Warszawa powinna konsekwentnie domagać się pełnego dostępu do miejsc zbrodni, sprawnych pozwoleń, współpracy archiwalnej i trwałych upamiętnień. Deklaracje o pojednaniu będą puste, jeżeli równolegle ukraińskie instytucje publiczne utrwalają kult OUN i UPA. Szacunek dla walczącej z rosyjską agresją Ukrainy nie odbiera Polsce prawa do własnej pamięci. Przeciwnie, partnerstwo wymaga szczerości.

Bezpieczeństwo i pamięć nie są sprzeczne

Rosja pozostaje zagrożeniem dla Polski i całej Europy Środkowo-Wschodniej. Bezpieczna, niepodległa Ukraina leży w polskim interesie. Ten strategiczny fakt nie może jednak służyć do uciszania debaty o Wołyniu ani do stawiania Polakom fałszywego wyboru między bezpieczeństwem a prawdą historyczną.

Stawką jest trwałość relacji polsko-ukraińskich. Partnerstwo budowane ponad głowami rodzin ofiar będzie kruche i podatne na każdy kolejny kryzys. Kijów powinien zrozumieć, iż kult Bandery i UPA niszczy zaufanie Polaków oraz dostarcza Rosji paliwa propagandowego. Polska dyplomacja zaś musi mówić jednym głosem: pomoc dla Ukrainy wynika z naszego interesu bezpieczeństwa, ale nie oznacza rezygnacji z prawdy o ludobójstwie.

Pojednanie jest możliwe. Jego cena nie może być płacona polską pamięcią. Najpierw prawda, ekshumacje i godne groby. Dopiero na takim fundamencie można budować relację odporną na polityczne wstrząsy.

Źródła: [Polsat News](https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2026-02-23/ciemne-strony-w-ukrainskiej-ale-i-polskiej-historii-ambasador-bodnar-wskazuje/), [Instytut Pamięci Narodowej](https://edukacja.ipn.gov.pl/edu/materialy-edukacyjne/teki-edukacyjn/czas-grozy-zbrodnia-wolynska-1/slownik-i-biogramy-postaci/192741,Bandera-Stepan-1909-1959.html), [Dziennik Ustaw](https://www.dziennikustaw.gov.pl/DU/rok/2025/pozycja/891)

Źródło: Banderyzm / Ukraina (monitor PL)

Read Entire Article