Kiedy w czerwcu „Gazeta Trybunalska” po raz pierwszy opisała problemy Akademii Piotrkowskiej z terminowym opłacaniem składek ZUS, wiadomo było o dwóch miesiącach: sierpniu i wrześniu 2025 r. Pierwszą należność uczelnia zapłaciła 17 dni po terminie, drugą – 20 dni później, niż powinna.
Redakcja dotarła do kolejnych dokumentów Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego oraz dokumentacji postępowania prowadzonego przez Rzecznika Dyscypliny Finansów Publicznych pod sygnaturą BDF3.4860.159.2025.
Czytaj: „Akademia Piotrkowska: składki ZUS po terminie. Minister zawiadomił rzecznika”.
Wynika z nich, iż po terminie Akademia zapłaciła również składki za październik i listopad 2025 r. Grudniowe zobowiązanie objęto układem ratalnym, a o raty uczelnia wystąpiła także w odniesieniu do stycznia, lutego i marca 2026 r.
Dopiero od kwietnia bieżące składki zaczęły być regulowane terminowo.
Pieczątka była. Pieniędzy nie było
Pierwsze liczby znamy dokładnie.
Składki za sierpień 2025 r. wynosiły 368 472,45 zł. Termin płatności upływał 15 września. Akademia zapłaciła 2 października.
Za wrzesień należało przekazać do ZUS 478 470,89 zł do 15 października. Przelew wykonano 4 listopada.
W zawiadomieniu z 4 grudnia 2025 r. minister nauki Marcin Kulasek wskazał oba przypadki jako naruszenia art. 14 ustawy o odpowiedzialności za naruszenie dyscypliny finansów publicznych. Do zbadania wskazano odpowiedzialność rektora Jacka Bonarka oraz kwestor Anny Radziszewskiej.
Jeszcze ciekawsze są jednak dokumenty powstałe później. 19 stycznia 2026 r. Bonarek złożył oficjalne wyjaśnienia na wezwanie Rzecznika. Napisał w nich wprost, iż opóźnienia w zapłacie składek ZUS i zaliczek podatkowych wynikały z „braku środków finansowych”. W tym samym piśmie wyjaśnił, dlaczego na dokumencie dotyczącym sierpniowego ZUS skreślono adnotację „zlecono do zapłaty”. Powód był prosty: nie było wystarczających pieniędzy, aby przelew wykonać.
Rektor dodał też, iż wraz z wpływem kolejnych środków subwencji z Ministerstwa zobowiązania były niezwłocznie regulowane. Nie jest to więc interpretacja redakcji ani opinia przeciwników władz uczelni. Tak ówczesną sytuację finansową Akademii przedstawił sam rektor organowi badającemu możliwe naruszenie dyscypliny finansów publicznych. Pieczątka była. Pieniędzy nie było.
We wrześniu brakowało ponad 340 tys. zł
Mechanizm można prześledzić jeszcze dokładniej dzięki wyjaśnieniom kanclerz Akademii Elżbiety Wojtak-Siwik z 26 lutego. Na początku września Akademia otrzymała miesięczną transzę subwencji w wysokości 1 394 604 zł. Z tych środków finansowano m.in. wynagrodzenia. Kiedy 15 września nadszedł termin zapłaty sierpniowych składek ZUS w wysokości 368 472,45 zł, na wskazanych w wyjaśnieniach rachunkach znajdowało się 27 696,90 zł. Brakowało więc ponad 340 tys. zł.
Należność uregulowano dopiero 2 października, po wpływie kolejnej subwencji. Miesiąc później sytuacja wyglądała podobnie. 1 października 2025 r. Akademia otrzymała kolejne 1 394 604 zł subwencji. Z pieniędzy tych wypłacono wynagrodzenia za wrzesień i zapłacono zaległy ZUS za sierpień. Dwa tygodnie później nadszedł termin kolejnej płatności. 15 października Akademia powinna przekazać do ZUS 478 470,89 zł. Tymczasem saldo wskazanych przez kanclerz rachunków wynosiło 56 566,28 zł. Tym razem brakowało ponad 421 tys. zł.
Kolejna subwencja wpłynęła 3 listopada. Po jej otrzymaniu wypłacono wynagrodzenia za październik, a następnego dnia – 4 listopada – uregulowano zaległe składki wrześniowe.
Jest jeszcze jeden szczegół. Dokument dotyczący zlecenia zapłaty wrześniowego ZUS sporządzono dopiero 21 października, czyli już sześć dni po ustawowym terminie. Kanclerz otrzymała go do podpisu 3 listopada – w dniu wpływu następnej subwencji.
Mechanizm opisany przez same władze uczelni był więc czytelny: wpływały pieniądze, finansowano wynagrodzenia i wcześniejsze zobowiązania, a kiedy na kolejne składki środków brakowało, płatność czekała na następny wpływ.
Cztery nazwiska. Jednego zabrakło
Interesujący jest również przebieg samego postępowania. W odpowiedzi z 19 stycznia rektor przekazał Rzecznikowi dane czterech osób, których podpisy znajdowały się – według jego odpowiedzi – na wymaganych dokumentach. Były to dwie pracownice pionu finansowo-księgowego Akademii, kwestor Anna Radziszewska oraz kanclerz Elżbieta Wojtak-Siwik. Jacka Bonarka na tej liście nie było. Tymczasem jego podpis znajdował się na jednym z dokumentów objętych badaniem.
Postępowanie wyjaśniające wszczęto początkowo, 5 lutego, wobec kanclerz. Po analizie jej wyjaśnień i przekazanej dokumentacji Rzecznik zmienił ocenę jednego z czynów. Równocześnie w piśmie z 30 marca Rzecznik zażądał danych samego rektora Bonarka właśnie ze względu na jego podpis znajdujący się na dokumencie.
Akademia przekazała dane Bonarka 15 kwietnia. 16 maja we właściwym zakresie umorzono postępowanie wobec kanclerz i tego samego dnia wszczęto postępowanie wyjaśniające wobec Jacka Bonarka.
Naruszenie było. Winy nie przypisano
15 lipca postępowania dotyczące Jacka Bonarka i Elżbiety Wojtak-Siwik zostały umorzone. Nie oznacza jednak, iż Rzecznik uznał, iż składki były płacone prawidłowo. Wręcz przeciwnie. W końcowym postanowieniu stwierdzono, iż „ponad wszelką wątpliwość” doszło do niedotrzymania terminów opłacenia wymagalnych składek ZUS. Umorzenie wynikało z czegoś innego: Rzecznik nie znalazł podstaw pozwalających przypisać konkretnym osobom winę wymaganą do poniesienia indywidualnej odpowiedzialności za naruszenie dyscypliny finansów publicznych. Za przyczynę opóźnień uznano brak odpowiedniej wysokości środków, którymi Akademia mogła w tych terminach regulować zobowiązania.
To rozróżnienie jest podstawowe. Naruszenie było. Indywidualnej winy nie przypisano. A umorzenie nie cofa przelewu w czasie. Sierpniowy ZUS przez cały czas został zapłacony 17 dni po terminie. Wrześniowy – 20 dni po terminie. I na wrześniu historia się nie skończyła.
Minister Gzik: październik i listopad też po terminie
Redakcja „GT” dotarła do kolejnego dokumentu – pisma Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego z 20 sierpnia 2026 r., znak DBF-DBF.051.2.2026.HŻ.1, podpisanego elektronicznie przez sekretarza stanu Marka Gzika. Wynika z niego, iż składki za październik i listopad 2025 r. Akademia również zapłaciła po terminie. Mamy więc cztery następujące po sobie miesiące: sierpień – po terminie, wrzesień – po terminie, październik – po terminie, listopad – po terminie.
Przy pierwszych dwóch znamy dokładne daty i kwoty. Przy październiku i listopadzie Ministerstwo potwierdziło fakt nieterminowych płatności. Dwa spóźnione przelewy można jeszcze próbować przedstawiać jako incydent. Przy czterech kolejnych miesiącach robi się to znacznie trudniejsze.
Czytaj: „Akademia Piotrkowska. Gdzie jest szmal?”.
Grudzień na raty. Potem kolejne trzy miesiące
W przypadku grudnia problem przyjął następną formę. 15 kwietnia 2026 r. Akademia zawarła z ZUS umowę ratalną nr 4203000/00233/26R dotyczącą należności za grudzień 2025 r. Ministerstwo nie podało w swoim piśmie pełnej wysokości należności głównej. Wskazało natomiast 880 zł odsetek za zwłokę oraz 23 296 zł opłat prolongacyjnych.
Według stanu na 20 sierpnia układ był wykonywany terminowo. To oczywiście informacja korzystna dla Akademii. Nie zmienia jednak faktu, iż zobowiązanie dotyczące grudnia 2025 r. wymagało dopiero 15 kwietnia następnego roku zawarcia z ZUS umowy pozwalającej spłacać je w ratach. I na grudniu również się nie skończyło.
Akademia wystąpiła o rozłożenie na raty należności za styczeń, luty i marzec 2026 r. Według Ministerstwa sprawy te oczekiwały jeszcze na decyzję ZUS. Dopiero składki za kwiecień, maj i czerwiec zostały uregulowane w terminie.
Pracownicy sygnalizowali problem wcześniej
Redakcja otrzymała także od Związku Zawodowego Pracowników Akademii Piotrkowskiej informacje dotyczące zgłoszeń pracowników. Po zalogowaniu do swoich kont i subkont w eZUS część z nich dostrzegała zapisy mogące wskazywać na późniejsze rozliczanie składek, uzupełnianie wpłat lub naliczanie odsetek. Organizacja związkowa nie mogąc uzyskać informacji od rektora Bonarka, wystąpiła o urzędową weryfikację do organów. Pismo Ministerstwa z 20 sierpnia potwierdziło rzecz zasadniczą: sierpień i wrzesień rzeczywiście nie były końcem problemu.
A wiosną przyszło prawie 2,9 mln zł z końca roku
Chronologia ma jeszcze jeden element. 25 marca 2026 r., pismem KR.071.10.2026, Bonarek zwrócił się do Ministerstwa o pilną wcześniejszą wypłatę transzy subwencji przewidzianej dopiero na grudzień 2026 r. Następnego dnia Akademia otrzymała 1 449 691 zł.
14 maja, pismem KR.071.21.2026, rektor poprosił o wcześniejszą wypłatę transzy listopadowej. W uzasadnieniu wskazał m.in. konieczność wypłacenia odpraw pracownikom. Kolejne 1 449 691 zł wpłynęło 19 maja.
Łącznie to 2 899 382 zł przyszłej subwencji uruchomionej już wiosną. I właśnie od kwietnia bieżące składki ZUS były regulowane terminowo. Czy istnieje między tymi faktami bezpośredni związek? Dokumenty tego nie przesądzają.
Dlatego 25 sierpnia autor niniejszego materiału skierował do rektora Jacka Bonarka trzynaście szczegółowych pytań prasowych. Dotyczyły one m.in. tego, za jakie kolejne miesiące Akademia płaciła ZUS po terminie, jakiej wysokości były zaległości, odsetki i koszty układów ratalnych, dlaczego uczelni zabrakło środków na terminową zapłatę składek oraz w jaki sposób ustalano kolejność regulowania wynagrodzeń i zobowiązań wobec ZUS. Rektor został również zapytany o wcześniejsze uruchomienie niemal 2,9 mln zł listopadowej i grudniowej subwencji oraz o to, czy sytuacja dotycząca zobowiązań wobec ZUS była przedstawiana Radzie Uczelni.
Termin na odpowiedź upłynął 28 sierpnia o godz. 16.00. Do chwili zamknięcia materiału rektor nie udzielił merytorycznej odpowiedzi na żadne z trzynastu pytań. Nie wyjaśnił więc ani przyczyn kolejnych opóźnień, ani skali kosztów związanych z zaległościami i ratami, ani związku pomiędzy sytuacją płynnościową Akademii a wcześniejszym uruchomieniem środków przewidzianych na koniec roku.
Niemal 2,9 mln zł wypłaconych z wielomiesięcznym wyprzedzeniem pozostaje jednym z elementów większej finansowej układanki. Do tej układanki „Gazeta Trybunalska” jeszcze wróci.
O ZUS pytano wcześniej. Jest skarga na bezczynność
W materiałach, do których dotarła redakcja, znajduje się również wniosek o informację publiczną z 1 czerwca 2026 r. Pytano w nim rektora m.in. o wymagalne zobowiązania Akademii wobec ZUS na koniec kolejnych miesięcy, odsetki oraz należności odroczone lub rozłożone na raty. Uczelnia zarejestrowała sprawę pod numerem KR.0143.36.2026.
Rektor przedłużył termin udzielenia informacji. W wyznaczonym przez niego terminie pełna odpowiedź jednak nie nadeszła. 11 sierpnia wniesiono za pośrednictwem rektora skargę na bezczynność do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi.
Jak informowaliśmy w poprzednim materiale, nie jest to przypadek odosobniony. WSA trzykrotnie stwierdził już bezczynność rektora Jacka Bonarka w innych sprawach dotyczących informacji publicznej, a kolejnych skarg dotyczących sposobu odpowiadania przez władze uczelni jest kilkanaście.
Rzecznik: sprawa kolejnych składek jest w toku
O aktualny status sprawy autor zwrócił się również do adekwatnego Rzecznika Dyscypliny Finansów Publicznych.
W odpowiedzi przekazanej redakcji 31 sierpnia Ministerstwo Finansów poinformowało, iż 27 lipca 2026 r. do Rzecznika wpłynęły dwie informacje o ujawnionych okolicznościach wskazujących na naruszenie dyscypliny finansów publicznych w Akademii Piotrkowskiej.
Jedna z nich dotyczyła nieterminowego regulowania przez Akademię składek za okres od października 2025 r. do czerwca 2026 r. oraz dalszych okresów wymagalnych.
Już 29 lipca, zarządzeniem nr BDF3.4861.25.2026, Rzecznik przekazał informacje Ministrowi Nauki i Szkolnictwa Wyższego oraz rektorowi Akademii Piotrkowskiej. Oba podmioty mają trzy miesiące na poinformowanie go o działaniach podjętych w tej sprawie i ich wynikach.
Rzecznik zastrzegł jednocześnie, iż na obecnym etapie realizowane są czynności na podstawie art. 95 ustawy o odpowiedzialności za naruszenie dyscypliny finansów publicznych, ale nie zostało jeszcze wszczęte formalne postępowanie wyjaśniające wobec konkretnych osób.
Do 31 sierpnia ani Ministerstwo, ani rektor Akademii nie przekazali Rzecznikowi stanowiska lub informacji o podjętych działaniach.
Podsumowanie
ZUS jest, jak pokazują dokumenty gromadzone przez redakcję, tylko jednym z elementów finansowego obrazu Akademii Piotrkowskiej. Do pozostałych wrócimy już niebawem.
→ Adam Aulicki
3.09.2026
• grafika: barma / monica / Gazeta Trybunalska
• więcej tekstów autora: > tutaj
• więcej o Akademii Piotrkowskiej: > tutaj











![Obcokrajowiec bił Polkę na ulicy. Policja go nie zatrzymała, bo była to „prywatna sprzeczka” [+VIDEO]](https://kresy.pl/wp-content/uploads/2026/09/Po-dwoch-stronach-barykady-47.jpg)





