Agnieszka Glapiak, przewodnicząca Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, skierowała list do marszałka Sejmu oraz posłów, w którym ostrzega przed konsekwencjami rządowego projektu ustawy o środkach ograniczających. W ocenie szefowej KRRiT proponowane regulacje stwarzają realne zagrożenie dla wolności słowa.
Dokument, wniesiony do Sejmu 6 sierpnia 2026 roku, ma na celu ujednolicenie i uporządkowanie zasad stosowania sankcji krajowych, unijnych oraz międzynarodowych. Przewiduje on m.in. możliwość nakładania restrykcji za zagraniczną ingerencję i manipulację informacjami, jeżeli uderzają one w bezpieczeństwo narodowe.
Zarzuty o uznaniowość i brak konsultacji
W komunikacie opublikowanym przez KRRiT wskazano na ryzyko wynikające z nieprecyzyjnych zapisów aktu prawnego. Według Agnieszki Glapiak pod pretekstem ochrony bezpieczeństwa państwa powstają mechanizmy o charakterze całkowicie uznaniowym. Zbyt szeroko i niejednoznacznie sformułowane przesłanki mogą prowadzić do nadinterpretacji przepisów, a w konsekwencji do arbitralnego ograniczania działalności legalnych podmiotów – w tym mediów.
Przewodnicząca zwraca również uwagę na pominiecie ustawowej roli KRRiT. Wskazuje, iż projekt na żadnym etapie prac nie był konsultowany z Radą – organem konstytucyjnym stojącym na straży wolności słowa, prawa do informacji, interesu publicznego oraz niezależności dostawców usług medialnych.
Dalsze prace w Sejmie
Pierwsze czytanie projektu odbyło się 3 września. Ustawa została skierowana do dalszych prac w trzech komisjach sejmowych: Administracji i Spraw Wewnętrznych, Finansów Publicznych oraz Gospodarki i Rozwoju.













