Instytut Badań Rynkowych i Społecznych przeprowadził na zlecenie "Rzeczpospolitej" sondaż. Ponad tysiąc respondentów zapytano o to, na jaką partię zagłosowaliby, gdyby wybory odbyły się w najbliższą niedzielę. Badanie przeprowadzono jeszcze w lutym: 27 i 28, ale wyniki ukazały się właśnie teraz.
Nowy sondaż partyjny. Swoje miejsce umacnia Konfederacja
Na prowadzenie mocno wysunęła się Koalicja Obywatelska. Poparcie dla partii Donalda Tuska wynosi 30,1 proc. Porównując ten wynik do poprzedniego miesiąca, ugrupowanie zanotowało mały spadek o 0,3 pkt proc.
Drugie miejsce pod względem poparcia należy do Prawa i Sprawiedliwości. Na formację Jarosława Kaczyńskiego chciałoby zagłosować 22,1 proc. respondentów. To o 1,2 pkt proc. więcej niż w poprzednim badaniu. Dodajmy, iż w drugiej połowie lutego IBRiS zrobił też sondaż poparcia dla Wirtualnej Polski. Wówczas PiS zanotowało najniższy wynik w historii. Mieli dokładnie 21,5 proc.
Za KO i PiS swoje miejsce umacnia Konfederacja. Teraz partia Sławomira Mentzena i Krzysztofa Bosaka zanotowała wzrost z 12,6 proc. do 13,8 proc. Wychodzi na to, iż blisko 14 proc. badanych oddałoby swój głos na skrajną prawicę.
Nieznacznym, ale też wzrostem poparcia może chwalić się Konfederacja Korony Polskiej. Partia Grzegorza Brauna osiągnęła 9,2 proc. głosów respondentów (wzrost o 0,2 pkt proc.). Z kolei ze swojego wyniku raczej nie będzie zadowolona Lewica. Ugrupowanie jeszcze niedawno miało 8,1 proc. poparcia, a teraz spadło do 6,8 proc.
Wyniki poparcia przeliczone na mandaty w Sejmie
Gdyby takie właśnie wyniki osiągnęły partie w wyborach parlamentarnych, to na ile mandatów mogliby liczyć? Swoje przeliczenia w "Rzeczpospolitej" omówił socjolog dr. hab. Jarosław Flis. Jego zdaniem rozkład miejsc w parlamencie wyglądałby następująco: 186 mandatów dla KO, 26 dla Lewicy, 131 dla PiS, 74 dla Konfederacji, 43 dla Konfederacji Korony Polskiej.
W takiej sytuacji partia Tuska na przykład w koalicji z Lewicą miałaby 212 mandatów. To jednak nie pozwoliłoby tym ugrupowaniom sprawować władzy. Taka okazja pojawiłaby się za to w przypadku koalicji partii Kaczyńskiego i obu Konfederacji. Suma mandatów tych partii wyniosłaby 248. Ale jak wiadomo, prezes PiS nie widzi swojej formacji w koalicji z KKP Grzegorza Brauna.
