'Trump 2028!' US president May Be Serious About 3rd Term. Americanist Explains Whether It's Possible

news.5v.pl 20 hours ago

Donald Trump zaczął mówić o możliwości trzeciej kadencji prezydenckiej już w połowie swojej pierwszej kadencji. W 2018 r., na prywatnym spotkaniu z darczyńcami politycznymi, pochwalił zmiany konstytucyjne w Chinach, które pozwoliły przywódcy Xi Jinpingowi pozostać u władzy przez więcej niż dwie kolejne kadencje. „Jest teraz prezydentem na całe życie, zrobił to” — powiedział Trump. „Może pewnego dnia my też będziemy musieli spróbować to zrobić”.

Podczas kampanii wyborczej w 2020 r. Trump już otwarcie stwierdził, iż po drugim zwycięstwie będzie ubiegał się o trzecią kadencję. Powtórzył to w następnych wyborach w 2024 r., mówiąc, iż „byłby zaszczycony, mogąc służyć nie raz, ale dwa, trzy, a choćby cztery” razy.

Po jego zwycięstwie oświadczenia o trzeciej kadencji stały się systematyczne. 27 stycznia 2025 r. Trump powiedział, iż zebrał już pieniądze na kolejną kampanię, a 30 marca zaznaczył, iż ciągle jest proszony o ubieganie się o trzecią kadencję, „która byłaby w pewnym sensie czwartą kadencją, ponieważ wybory w 2020 r. zostały jego zdaniem całkowicie sfałszowane”.

Tekst publikujemy dzięki uprzejmości portalu Meduza. Wesprzyj niezależne rosyjskie dziennikarstwo

Nikt nie może w pełni zrozumieć, jak poważny jest Trump. On sam mówi, iż jego rozmowa o trzeciej kadencji to pasza „dla nagłówków fałszywych wiadomości”. Ale, jak twierdzi bliski przyjaciel amerykańskiego prezydenta i sekretarz handlu USA Howard Lutnick, „ludzie myślą, iż on tylko mówi — ale on nigdy nic nie mówi: zawsze ma za sobą zespół, który oblicza podstawy i strukturę wszystkich jego wypowiedzi”.

Douglas Brinkley, badacz amerykańskiej prezydentury, zauważa, iż mówienie o trzeciej kadencji pozwala Trumpowi uniknąć statusu „kulawej kaczki”, w który popada każdy prezydent drugiej kadencji. Perspektywa prezydentury Trumpa do wczesnych lat 30. sprawia, iż jego postać staje się bardziej wpływowa, co jest szczególnie ważne dla jego prób konsolidacji władzy w swoich rękach.

Główna przeszkoda

Chociaż Trump nie ogłosił jeszcze, jak dokładnie zamierza ubiegać się o trzecią kadencję, amerykańskie media już dyskutują o takiej możliwości. Główną przeszkodą jest 22. poprawka do Konstytucji Stanów Zjednoczonych, która wyraźnie zabrania bycia wybranym więcej niż dwa razy.

Niemniej jednak teoretycznie przez cały czas możliwe jest zostanie prezydentem trzy razy z rzędu — i to choćby na różne sposoby. Pierwsza opcja jest najbardziej logiczna — wystarczy uchylić poprawkę.

Najbardziej bezpośrednim i jednocześnie najbardziej skomplikowanym sposobem na wybór na trzecią kadencję jest wprowadzenie nowej poprawki do konstytucji, która uchyliłaby lub zmodyfikowała 22. poprawkę.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Istnieją dwa sposoby zmiany Konstytucji Stanów Zjednoczonych. W pierwszym przypadku poprawka jest proponowana przez kongresmenów, a następnie musi uzyskać poparcie dwóch trzecich obu izb Kongresu (Izby Reprezentantów i Senatu). Następnie poprawka musi zostać ratyfikowana przez trzy czwarte legislatur stanowych (38 z 50), po czym wchodzi w życie.

Druga, bardziej złożona opcja zmiany Konstytucji, polega na tym, iż dwie trzecie legislatur stanowych (34 z 50) zwraca się do Kongresu o zwołanie Konwencji w celu zmiany Konstytucji Stanów Zjednoczonych. Poprawki zaproponowane przez Konwencję muszą następnie zostać ratyfikowane przez trzy czwarte stanów (38 z 50). Opcja ta nie została wykorzystana w przypadku żadnej z 27 poprawek do Konstytucji USA (co nie powstrzymuje zwolenników Trumpa przed energiczną debatą na ten temat).

Dyskutowane opcje

— Powodem, dla którego mamy najmniejszą liczbę poprawek w porównaniu z jakąkolwiek porównywalną konstytucją, jest to, iż praktycznie niemożliwe jest wprowadzenie poprawek do konstytucji, ponieważ nie możemy uzyskać zgody od 34 do 38 stanów. To bardzo, bardzo poważna bariera — mówi Victoria Nourse, profesor w Georgetown University School of Law.

Trzeciego dnia po inauguracji Trumpa republikański kongresman Andy Ogles zaproponował poprawkę do konstytucji, która pozwoliłaby osobie, która została wybrana na prezydenta dwukrotnie (nie kolejno), ubiegać się o trzecią kadencję.

Jednocześnie demokratyczny kongresman Dan Goldman, po zwycięstwie Trumpa w wyborach, już dwukrotnie zaproponował Kongresowi potwierdzenie 22. poprawki i oddzielne określenie, iż ma ona zastosowanie również do Donalda Trumpa. Obie propozycje — Oglesa i Goldmana — nie zostały jeszcze poddane pod głosowanie w Kongresie.

Saul Loeb / AFP

Donald Trump, kwiecień 2025 r.

Innym teoretycznym sposobem na obejście przez Donalda Trumpa ograniczeń 22. poprawki jest przystąpienie do następnych wyborów jako kandydat na wiceprezydenta z oczywiście formalnym kandydatem na prezydenta. W przypadku zwycięstwa takiej pary natychmiast po inauguracji lub jakiś czas później prezydent odebrałby swoje uprawnienia prezydenckie, co automatycznie uczyniłoby kandydata Trumpa na wiceprezydenta pierwszą osobą.

Taka opcja jest dyskutowana ze względu na niejednoznaczne interpretacje 22. poprawki. Eksperci prawa konstytucyjnego kładą szczególny nacisk na to, iż zabrania ona bycia „wybranym” na urząd prezydenta, ale nie zabrania przejęcia prezydentury z pozycji wiceprezydenta.

Krytycy tej opcji wskazują, iż jest ona sprzeczna z inną, 12. poprawką do Konstytucji, która zabrania osobie „nieposiadającej konstytucyjnych kwalifikacji do wyboru na urząd prezydenta” bycia wybraną na urząd wiceprezydenta.

Trump 2028

Zwolennicy trzeciej kadencji odpowiadają, iż 12. poprawka została przyjęta prawie 150 lat wcześniej niż 22. poprawka, więc nie miała na celu zakazania prezydentury osobie, która służyła przez dwie kadencje, ale odnosiła się do obywatelstwa, wieku i miejsca zamieszkania. jeżeli do tego dojdzie, ostateczna decyzja w sprawie interpretacji 12. poprawki będzie musiała zostać podjęta przez Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych.

Jak dotąd najbardziej prawdopodobnym kandydatem na prezydenta, który zrezygnuje z prezydentury na rzecz Trumpa, jest obecny wiceprezydent J.D. Vance. Drugim kandydatem jest syn prezydenta Trumpa, Donald Jr.

Przedstawiciele Partii Demokratycznej stanowczo zaprzeczają możliwości trzeciej kadencji dla Trumpa. W Partii Republikańskiej pomysł ten jest postrzegany niejednoznacznie. Lider większości republikańskiej w Senacie John Thune sugeruje, iż prezydent „prawdopodobnie żartuje na ten temat”, podczas gdy lider większości w Izbie Reprezentantów Steven Scalise uważa, iż Trump powraca do tematu trzeciej kadencji tylko po to, by „ludzie o tym rozmawiali”. Inny wpływowy republikanin, senator Lindsey Graham, poparł pomysł trzeciej kadencji w mediach społecznościowych X, pisząc „Trump 2028!”, a następnie mówiąc „to był żart”.

Ruch MAGA, a w szczególności jego ideolog Steve Bannon, który pracował jako główny strateg Trumpa podczas jego pierwszej kadencji, są tymi, którzy najgoręcej popierają ideę trzeciej kadencji. „Mocno wierzę, iż Trump wystartuje i wygra wybory w 2028 r., ponieważ taki człowiek pojawia się raz na 100 lat” — stwierdził Bannon. Inny przedstawiciel ruchu MAGA, Shane Trejo, zorganizował think tank „The Third Term Project”, poświęcony w całości promowaniu idei kolejnej kadencji dla Trumpa.

Najpoważniejszym uzasadnieniem prawnym, iż trzecia kadencja prezydenta USA jest w zasadzie możliwa, są dwa artykuły naukowe znanego profesora prawa Bruce’a Peabody’ego z 1999 i 2016 r. Jednak wśród większości amerykańskich ekspertów prawnych od dawna panuje konsensus, który zaprzecza idei trzeciej kadencji. — Trump może nie chcieć wykluczyć możliwości trzeciej kadencji, ale wyklucza ją 22. poprawka do konstytucji — mówi profesor prawa konstytucyjnego David Schultz.

— Retoryka Trumpa może pomóc mu uniknąć statusu kulawej kaczki, ale poprawka nie pozostawia miejsca na żadne luki — zauważa ekspert ds. prawa wyborczego Derek Mull.

Read Entire Article