…Panie i Panowie, iż to już 7 lat minęło, odkąd miła pani z USC powiedziała nam, iż za chwilę będziemy się mogli całować.
The Cure – The Lovecats
W odpowiedzi na wspomnienie tej chwili, inna pani w jak najlepszej wierze powiedziała mi, iż podobno najtrudniejszych jest pierwszych 7 lat, a teraz będzie tylko lepiej. Nie mam nic przeciwko temu, by było nam tylko lepiej, zwłaszcza iż ostatnich 9 lat (spotkaliśmy się 9 lat temu), to najlepsze lata w moim życiu, więc już teraz zastanawiam się, jakież to fanaberie zaczniemy sobie spełniać, by nie zawieść mądrości ludowej. Świechna zaś, gdy usłyszała słowo „najtrudniejszych” przypomniała jeden z odcinków Star Treka, w którym bohaterka przechodziła rytuał. Była przekonana, iż chodzi o serię ciężkich prób, które krok po kroku przeszła pomyślnie, choć kilka brakowało, by przypłaciła to życiem. Gdy powiedziała swej duchowej przewodniczce, iż test był bardzo trudny, ona jej odpowiedziała, iż przecież niczego nie miała narzuconego. Sama sobie wybrała najtrudniejszą drogę.
Piotr Bukartyk – Durna miłość
A ja sądzę, iż bardzo łatwo jest kochać, choć można sobie utrudniać, tylko po co w tym drugim wypadku zawracać sobie głowy. Przecież miast się docierać, można robić co kto lubi i tam szukać potencjalnych partnerów. Nic na siłę!
Wracając do dnia dzisiejszego: Wczesnym rankiem trafiłem na rolkę, w której żyjąca od wielu lat w Japonii polska blogerka, mająca w „Kraju Kwitnącej Wiśni” dom, męża i dwie córeczki, postanowiła odpowiedzieć komentatorom namawiającym ją do powrotu do Polski, bo (tu zacytuję jakiegoś nawiedzonego doradcę) „Polska jest już lepiej rozwinięta, niż Japonia”. Wyjaśniła swój punkt widzenia bardzo grzecznie, za grzecznie na mojego bloga, więc ja powiem, co o tym myślę swoim językiem. Wątpię, czy Polska jest lepiej rozwinięta niż Japonia, ale Polacy najwidoczniej nie są. Świetna rada: Dziewczyna ma dom, męża z zupełnie innej kultury, córki są również wychowane tam. W Japonii ma wielokrotnie więcej przyjaciół, niż zostawiła na Podlasiu opuszczając Polskę, świetnie się tam czuje, więc ma to sobie rozwalić, bo jak głosi stary dowcip, w piekle przy kotle Polaków nie potrzeba straży, bo sami wciągają z powrotem w rozgrzaną smołę tych, co próbują uciec. To tak, jakby mi ktoś próbował mówić, żebym wracał do Polski. Jak będę chciał, to wrócę, na razie nic mi o tym nie wiadomo.
Marek Dyjak – Miriam
A propos Polski, również dzisiaj dowiedziałem się, iż politycy obu Konfederacji oraz tej partii, której posłanka i ex-minister szczekała w Sejmie na Sali Plenarnej podczas przemówienia aktualnego wicepremiera i szefa MON, wyrażają zadowolenie ze zwycięstwa faszystowskiej partii podczas wyborów w Saksonii.
PS.
Ralph Kamiński – Pies
Pewnie już pisałem, iż spełniły się marzenia z mojej młodości, choć świat dookoła nas wcale nie jest taki, jak chciałbym żeby wyglądał. Ale to, co się składa na mój świat, już tak.










