Siedzę przed laptopem, obok przed swoim siedzi Świechna, czytam o wypadku na M9, dzielę się tą historią z żoną, która natychmiast przeszukuje informacje medialne dotyczące okoliczności tragedii, przegląda profile ofiar i ich rodzin, a ja robię to z nią. Pięciu gówniarzy(*) w wieku 15-18 lat. Wśród nich Polak, a przynajmniej synuś polskiego pochodzenia, wśród znajomych z miejsca zamieszkania ma osoby o tym samym nazwisku z miejscem urodzenia oznaczonym jako Gdańsk i Tczew. Razem robili rolki na tik-toka. Zasłonięci kominiarkami, jak przystało na tchórzy i obesrańców, wjeżdżali na autostradę pod prąd i to filmowali, aż w końcu wjechali w prawidłowo jadącą rodzinę. Sprawcy zostali zmieleni, służby początkowo myślały, iż jest ich tam czterech (ilość mięsa wyglądała na czterech), ale jak oddzielono od siebie korpusiki, po dokładnym przeliczeniu okazało się iż pięciu. Poszkodowana przez martwych już morderców rodzina walczy o życie.
Ralph Kamiński – Meybick Song
Mój gniew rośnie, nakręcam się. Żona czyta komentarze pod informacją o wypadku. Gówniarze nie zostali bohaterami. Prócz oschłych i zdawkowych „RIP” da się znaleźć w najlepszym razie irlandzki sarkazm w stylu „chodźcie na przejażdżkę”, czy „a takie z nich były fajne, zdolne chłopaki, do kościoła co niedziela chodzili i na siłkę” ale są też i bezpośrednie przekleństwa i złorzeczenia. „Fejm” im nie wyszedł, jak to mówi polska młodzież, komentatorzy „zmiażdżyli ich”. Powiększam zdjęcie profilowe Polaka. Dzieciuch trzyma w ręku jointa. Oj, jak mu pomogło na mózg, oj, jaki jest cool na fotografii! A cóż za umiejętność posiadł: Tu pociągnął, tam mu się żarzyło, a tutaj w łeb dawało! Na oddziałach psychiatrycznych praktycznie każdy pacjent to potrafi, także równał w dobrą stronę, tyle iż czasu i zasług mu nie starczyło, by tam się dostać.
Little Miss Sunshine – Catwalk
Świechna zaczęła przeglądać zdjęcia rodzin ofiar. Pokazuje mi jedno, drugie, piąte i dziesiąte, a mnie szczęka opada na podłogę. Jakbym coś mnie przeniosło do filmu „Mała miss” (2006): Dorosłe baby zatrzymane mentalnie na poziomie bajek Disneya: twarze zamazane samoopalaczem, świecące tłustym kremem, na to wszystko nałożony makijaż, doklejone rzęsy, włosy utrefione na wzór disnejowskiej królewny Śnieżki próbujące przeobrazić także swoje dzieci w ten swój ideał. Ja pierdziu! Co za folklor. Tacy ludzie żyją obok nas! To nie jest pojedynczy okaz, to cała kolonia! Jak dzieci z tych rodzin mogą wyrosnąć na dostosowanych społecznie?! Tkwią bezsilnie z brzuchatymi, podpitymi tatusiami i nakremowanymi mamuśkami ubranymi w różowy, wycekinowany poliester. Wstyd się z rodziną gdzieś pokazać, bo gdzie przejdą, śledzą ich niedowierzające spojrzenia. Czy to jawa, czy sen?
Ralph Kaminski – Wszystkiego najlepszego
Na tym tle, rodzina Polaka wygląda całkiem zwyczajnie, pospolicie. W Polsce mijasz codziennie setki takich osób. Co poszło nie tak?
Ralph Kamiński – Kosmiczne energie
Tymczasem u nas we wsi jeżdżą pretendenci. Jak pojebani! Na razie na hulajnogach elektrycznych. Jest też dwóch na motocyklach crossowych. Gdy im odebrać sprzęt, snują się po okolicy wykazując tendencje piromańskie. Niedawno podpalili drzewo rosnące 30 metrów od naszego domu i z daleka obserwowali rozwój sytuacji. Wydają się być bardzo starzy, tak blisko im do śmierci. A przecież lepiej żyć stojąc, niż umrzeć na kolanach, prawda? (**)
(*) Pojęcie gówniarza według mojej definicji nie ma nic wspólnego z wiekiem. Gówniarz domaga się praw dorosłego, ale jeżeli chodzi o obowiązki, chce pozostawać dzieckiem.
(**) Tak, znacie to. Joseph Heller, Paragraf 22, Staruch.









