23-letni student znów "zaorał" Jakiego. Podsumował europosła w nowym wywiadzie

natemat.pl 1 hour ago
"Pan Patryk Jaki nie jest na tyle emocjonujący, żeby zajmować się nim dłużej niż dwa tygodnie". Kacper Nowicki w najnowszej Rozmowie naTemat bez ogródek ocenia europosła PiS, ale także wskazuje innych interesujących go rozmówców oraz porusza temat problemów polskiej debaty politycznej.


Kacper Nowicki to lewicowy aktywista z Poznania, student oraz członek stowarzyszenia Wspólne Jutro. Stał się rozpoznawalny w całym kraju po nagraniu, na którym merytorycznie wypunktował Patryka Jakiego podczas spotkania na uczelni. Teraz, w wywiadzie z Łukaszem Grzegorczykiem, 23-latek opowiada o kulisach tych konfrontacji oraz o tym, jak dziś wygląda dialog w polskiej polityce.



Kacper Nowicki o Patryku Jakim. "Smutna i ograniczona osoba"


Wszystko zaczęło się 9 kwietnia na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu. To właśnie tam Kacper Nowicki podczas otwartego spotkania skonfrontował się z Patrykiem Jakim, a nagranie z tego wydarzenia błyskawicznie stało się viralem. Niedługo później student pojawił się na kolejnym spotkaniu polityka, tym razem w Gliwicach, co wywołało nerwową reakcję europosła na platformie X.

Jaki twierdził, iż "Media 3RP przebrały działacza lewicy za 'studenta' (...) i zrobiły z niego 'gwiazdę'". Sam Nowicki wspomina w "Rozmowie naTemat", iż w merytorycznym starciu udowodnił politykowi kłamstwa chociażby w tematach dotyczących Unii Europejskiej, mniejszości, praw człowieka czy choćby historii Polski.

Zapytany o to, czy planuje kolejne starcia z Patrykiem Jakim, 23-latek studzi emocje i zaznacza, iż ta afera medialna wyszła w dużej mierze przez przypadek. – Pan Patryk Jaki nie jest na tyle emocjonujący, żeby zajmować się nim dłużej niż dwa tygodnie – tłumaczy. Podsumowując postać europosła, Kacper Nowicki nie wróżył także Patrykowi Jakiemu świetlanej kariery: – Nie sądzę, iż ma przed sobą wielką przyszłość polityczną, bo to jest bardzo smutna i dość ograniczona w jakości sporu politycznego osoba – skwitował w "Rozmowie naTemat".

Kacper Nowicki zaznaczył również, iż nie zamierza budować swojej przyszłości wyłącznie na polemice z jednym politykiem. – Chcę iść dalej. Ja od wielu lat zajmuję się różnymi rzeczami społecznymi. Teraz na przykład w Poznaniu mam taką akcję, iż chcę przywrócić poznański rower miejski – wyjaśniał aktywista.

Szacunek dla Bosaka i "wafle" na prawicy


Mimo wyraźnych różnic światopoglądowych, poznański student deklaruje, iż nie boi się debatować z drugą stroną sceny politycznej. Jak sam twierdzi, jego przekonania wynikają z wiedzy i doświadczenia. – Ja się nie boję rozmawiać z prawą stroną, bo wiem więcej – stwierdził pewnie. Nowicki przyznał, iż ma wielu znajomych o konserwatywnych poglądach, którzy krytycznie oceniają styl uprawiania polityki przez niektórych działaczy prawicy.

– Mam wielu znajomych konserwatystów po prawej stronie sceny politycznej, którzy wstydzą się, jak patrzą na takich ludzi jak Przemysław Czarnek czy Patryk Jaki. Uważają ich za wafli, którzy prezentują te poglądy w taki dziwny sposób – wyznał Nowicki.

Co ciekawe, aktywista potrafi docenić politycznych oponentów za merytorykę. Zapytany o to, z kim jeszcze chciałby stanąć do debaty, wskazał na Krzysztofa Bosaka, któremu – mimo różnic światopoglądowych – nie można odmówić "świetnego posługiwania się polszczyzną". Wspomniał również o Krzysztofie Szczuckim z PiS, którego szanuje za tryb wypowiedzi i chęć prowadzenia podcastu, gdzie dochodzi do "intelektualnego fermentu". Nowicki przeciwstawił im postać Przemysława Czarnka, punktując jego hipokryzję w wielu kwestiach.

Problem polskiej debaty politycznej. "To nie jest dialog, to próba dyskredytacji"


Ważnym wnioskiem płynącym z rozmowy z Kacprem Nowickim jest diagnoza stanu polskiej debaty publicznej. Według studenta politycy tacy jak Patryk Jaki nie szukają porozumienia ani rozmowy o faktach, ale skupiają się na atakowaniu osoby.

– Zawsze zadaję pytanie, czy to jest debata o sprawie, czy to jest nawalanka polityczna o osobie. Ta rozmowa w Gliwicach nie była o Polsce ze strony pana Jakiego, ani o Unii Europejskiej, ona była o mnie – wspomina 23-latek.

Nowicki zauważył, iż zamiast merytorycznej odpowiedzi na konkrety, Jaki próbował "skleić go" z nieznanymi mu organizacjami pozarządowymi i zadawał pytania mające na celu wyłącznie zdyskredytowanie rozmówcy. – On nie chciał rozmawiać o konkrecie, z którym do niego przyjechałem, tylko próbował zdyskredytować mnie, no więc to nie jest debata – podsumował aktywista. Ta diagnoza rzuca cień na to, jak wyglądają dzisiejsze debaty polityków, gdzie merytoryka często przegrywa z próbą wyłącznie zniszczenia wizerunku przeciwnika.

Read Entire Article