"Przekroczona czerwona linia". Ostra reakcja na akcję służb w domu Nawrockiego

polsatnews.pl 59 minutes ago

- Służby weszły do mieszkania rodzinnego prezydenta RP, które powinno być chronione. To mieszkanie, w którym mieszka m.in. mama pana prezydenta - powiedział w "Śniadaniu Rymanowskiego" rzecznik Karola Nawrockiego. Jak stwierdził, jest to "kompromitacja kierownictwa MSWiA i koordynatora służb specjalnych". Z kolei Anna Maria Żukowska skierowała podejrzenia w stronę Rosji.

Polsat News
Rafał Leśkiewicz i inni politycy dyskutują o wejściu służb do mieszkania Karola Nawrockiego

W programie "Śniadanie Rymanowskiego w Polsat News i Interii" jednym z tematów było sobotnie wejście służb do mieszkania rodzinnego Karola Nawrockiego. Jak wyjaśniło MSWiA, powodem było fałszywe zgłoszenie pożaru.

Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz podkreślił, iż nie jest to pierwszy taki przypadek. Jak przypomniał, w ostatnim czasie doszło do podobnych incydentów dotyczących redaktora naczelnego Telewizji Republika Tomasza Sakiewicza oraz byłego szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Sławomira Cenckiewicza.

- Pan prezydent tydzień temu zaapelował do pana premiera, by tą sprawą się poważnie zająć - powiedział przedstawiciel Kancelarii Prezydenta.

Rafał Leśkiewicz o wejściu służb do rodzinnego mieszkania prezydenta. "Kompromitacja"

- Tutaj została przekroczona kolejna czerwona linia, szanowni państwo, służby weszły do mieszkania rodzinnego prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, które powinno być chronione. To mieszkanie, w którym mieszka m.in. mama pana prezydenta. Rodzinny dom, rodzinne mieszkanie, mieszkanie pana prezydenta Karola Nawrockiego - i dowiadujemy się, iż po fałszywym zgłoszeniu straż pożarna wyważa drzwi, wchodzą strażacy, policjanci. Oczywiście nic nie znajdują, nic się nie dzieje - wyjaśniał Leśkiewicz.

Zdaniem rzecznika prezydenta "sytuacja jest kompromitująca dla kierownictwa Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji i dla ministra koordynatora służb specjalnych".

ZOBACZ: Służby w rodzinnym domu Karola Nawrockiego. Pilna narada w MSWiA

Leśkiewicz zapewnił, iż nikt nie ma pretensji do służ. - Ale w takiej sytuacji powinny zadziałać procedury, które obejmują całe systemowe rozwiązania dotyczące ochrony głowy państwa, najważniejszych osób w państwie. A, jak widzimy, te procedur nie zadziałały - dodał.

- Skoro pojawia się fałszywe zgłoszenie dotyczące mieszkania prezydenta i nikt nie wie, iż to jest mieszkanie należące do prezydenta, no to jak działają służby? Jak chronią głowę państwa, czy też inne najważniejsze osoby w państwie? - pytał Leśkiewicz.

Dyskusja o fałszywych zgłoszeniach do służb. Politycy wskazali na Rosję

Przewodnicząca koła parlamentarnego Lewicy Anna Maria Żukowska zwróciła uwagę, iż podobne incydenty dzieją się w różnych państwach. Oceniła również, iż nie są to żarty małoletnich, sugerując działania obcych służb. - To znaczy to nie jest przypadek, to nie są nastolatki, które sobie robią żarty, bo one nie znają adresów ani polityków, ani dziennikarzy - powiedziała.

- Nie będzie to chyba zbyt odważna teza, o ile powiem, iż na pewno Rosja ma interes w tym, żebyśmy właśnie takie rozmowy toczyli i żeby widzowie czuli, iż coś się złego dzieje w naszym kraju; jest sytuacja zagrożenia, bo wchodzą służby, a tam się nic nie dzieje, panuje chaos. To jest właśnie efekt, na którym zależy Rosji - stwierdziła Żukowska.

Wicemarszałek Sejmu i lider Konfederacji Krzysztof podkreślił, iż należy ustalić, czy zespół, który zajmuje się badaniem fałszywych zgłoszeń, utrzymuje adekwatny kontakt z poszkodowanymi i czy jest w stanie typować kolejne zagrożenia.

- Zupełnie nie zdziwiłbym się, gdyby prawdą okazała się tutaj sugestia pani przewodniczącej Żukowskiej, że stoją za tym jakieś zagraniczne służby. I moim zdaniem pokazały nam luki w naszym systemie bezpieczeństwa - skomentował Bosak. - To znaczy, iż nie jesteśmy w stanie jako państwo zabezpieczyć choćby mieszkania należącego do urzędującego prezydenta, tak żeby po prostu ktoś przy pomocy telefonu i fałszywego maila nie wprowadził tam szumu.

Politycy sprostowali komunikat rzeczniczki MSWiA. Karol Nawrocki jest współwłaścicielem mieszkania

Bosak przekonywał, iż rodzinne mieszkanie prezydenta powinno być objęte ochroną państwa. Leśkiewicz dodał wówczas, iż lokal jest współwłasnością Karola Nawrockiego.

- Pojawiła się pewna nieścisłość i manipulacja we wpisie pani rzecznik (MSWiA - red.) Gałeckiej, która mówi, iż to jest mieszkanie rodzinne Karola Nawrockiego. Nie, to jest mieszkanie współnależące do prezydenta RP, jest wpisane w jego oświadczeniu majątkowym, zatem powinno podlegać szczególnej ochronie, tak jak mieszkanie, w którym mieszkał, zanim objął urząd prezydenta - powiedział Leśkiewicz.

ZOBACZ: "Były dwa zgłoszenia". Wiceminister o akcji w domu Nawrockiego

Wiceminister edukacji Katarzyna Lubnauer zaapelowała, by politycy nie dali się skłócić wokół tego tematu. - Bo to rzeczywiście wygląda jak wojna hybrydowa, jak prowokacja - uzasadniła.

Także wiceminister stanęła w obronie funkcjonariuszy, podkreślają, iż w sytuacji zgłoszenia o zagrożeniu życia powinni móc bez obaw interweniować, choćby poprzez siłowe wejście do obiektu. - I chapeau bas dla tych strażaków, iż się nie zawahali, weszli, o ile mieli poczucie, iż może być rzeczywiście zagrożenie. Natomiast rzeczywiście my mamy wiele takich rzeczy, które nie zostały nigdy wyjaśnione - mówiła.

Wezwanie do dymisji szefa MSWiA Marcina Kierwińskiego

Poseł PiS Radosław Fogiel włączył się do dyskusji, mówiąc, iż i on nie wyklucza, iż za fałszywymi zawiadomieniami stoją obce służby, jednak stara się "zachować powściągliwość". Nadmienił, iż choć nie obarcza winą rządu, szef MSWiA Marcin Kierwiński powinien ponieść odpowiedzialność w postaci dymisji z urzędu.

- Jak na razie mamy do czynienia z kompletną kompromitacją odpowiedzialnych za służby i tego dobrym przykładem jest to, o czym mówił pan rzecznik (prezydenta - red.). Rzeczniczka MSWiA kompromituje się, dezinformuje, jeszcze godzinę temu powtarza na Twitterze (obecnie X) informacje, iż mieszkanie nie należy do prezydenta RP - tłumaczył Fogiel.

- To jest żenujące i tu nie chodzi o to, czy ma siedzieć SOP pod każdym mieszkaniem, ale wydawałoby się choćby dla laika, jest rzeczą oczywistą, iż mieszkania należące do najważniejszych osób w państwie, nieruchomości, są w pewien sposób oflagowane. Przecież to wszystko, o ile jest zgłoszenie na 112, jest system elektroniczny, jest odnotowane, gdzie są zadysponowane służby - mówił.

Wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski zapewnił, iż państwo traktuje sprawę poważnie i nie można zarzucić, iż ją lekceważy. Jak wskazał, odbyły się nocne konsultacje z Pałacem Prezydenckim oraz spotkanie na prośbę szefa Gabinetu Prezydenta Pawłą Szefernakera. Rano premier i kluczowi ministrowie rozpoczęli posiedzenie kryzysowe w tej sprawie. Podkreślono, iż dotyczy ona naruszenia miru domowego prezydenta RP i dlatego wymaga pełnej uwagi rządu.

WIDEO: Kradzież danych, groźby w internecie. Dyrektor NASK radzi, co zrobić
Read Entire Article