Andrzej, ja wszystko rozumiem. Ale tę Justynę to naprawdę musiałeś lać po gębie?
Włodek, wiesz, jakie są kobiety. Choćbyś nie wiem, jak się starał, czasem nie zdzierżysz.
Ech, myślisz, że ja bym nie miał ochoty takiej Anny-Marii zamalować? Ilekroć do mediów toto lezie, zawsze mam gęsią skórkę, co znowu palnie.
No właśnie. A jeszcze bardzo z siebie zadowolona jest.
Fakt. Ale z tym tankowaniem to musisz przystopować. Donek się wściekł.
Przysięgam, mam to pod kontrolą.
No to co masz w tej butelce?
Sok z winogron.
Przecież czuję, nie rób ze mnie idioty.
Bo to jest sfermentowany sok z winogron.
© ℗
Materiał chroniony prawem autorskim.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.